«

»

Gru 26 2011

Wigilijna stołówka

21 grudnia, korzystając z lekkiego mrozu, który umożliwił dojazd do dwóch buchtowisk na Horodku Dolnym wybrałem się z drugim ładunkiem zbożowej karmy, otrzymanej „za grosze”  w Centrali Nasiennej w Sanoku. Na przyczepce i w samochodzie 420 kilo zbożowych pośladów jęczmienia, owsa, żyta i kukurydzy. Na miejscu trzeba było przeładować worki do samochodu i po kilka sztuk transportować z drogi głównej na karmiska. Cała operacja przebiegła sprawnie i zwierzęca stołówka wzbogacona została o karmę na trudny zimowy czas. Ale zimy jakoś nie widać. To dobrze, bo odsłonięte ostrężyny dają soczysty żer jeleniom i sarnom, a dziki buchtują i bez problemów znajdują nasiona buka, który w tym roku nieźle obrodził. Również wilki mają większy problem z polowaniem. Wszystko to sprzyja naszej bieszczadzkiej zwierzynie i oby tak dalej, bo każdy łagodny dzień przybliża nas do wiosny, bogatej w świeży zielony żer na łąkach i poletkach łowieckich.

             

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *