Archiwum kategorii: Malarstwo

Lis 01 2017

Węgrów. Wernisaż wystawy „PORTRETY ZWIERZĄT ŁOWNYCH”

Zdzisław Twardowski

27 października w salach wystawowych Miejskiej Biblioteki Publicznej w Węgrowie otwarto wystawę malarstwa Zdzisława Twardowskiego i Edwarda Woźnego „Portrety zwierząt łownych”. Dwaj sanoczanie, z których jeden poluje od 33 lat zaprezentowali 40 obrazów przedstawiających sylwetki zwierząt łownych w ich naturalnym środowisku. Wystawa jest imprezą towarzyszącą „Hubertusowi węgrowskiermu”, który – jako święto myśliwych okręgu siedleckiego obchodzony był tradycyjnie w ostatni weekend października. Organizatorami wystawy była Okręgowa Rada Łowiecka w Siedlcach, Koło Łowieckie LOT-HAZ w Węgrowie, a główny wysiłek organizacyjny wzięła na siebie Miejska Biblioteka PEdward Woźnyubliczna, przygotowując materiały wystawowe i oprawę wernisażu. Wszystkim, którzy przyczynili się do zorganizowania wystawy oraz tym, którzy przybyli na jej otwarcie my, jako autorzy prac, serdecznie dziękujemy. Miłym akcentem były niewielkiego formatu pastele Zdzisława Twardowskiego, przygotowane jako upominki dla kilku uczestników wernisażu.
Wystawa, mająca charakter edukacyjny kierowana jest przede wszystkim do młodzieży węgrowskich i okolicznych szkół. Oddzielną ekspozycję tworzy zbiór dwudziestu obrazów Z. Twardowskiego będących owocem jego uczestnictwa w wielu plenerach malarskich w kraju i za granicą. 
Wystawa czynna będzie do końca listopada, a wystawione obrazy można zakupić przy okazji jej zwiedzania.
Poniżej: migawki z wystawy. Autorem wszystkich zdjęć jest Przemek Łukaszek z Komorowa k/Ostrowi Mazowieckiej

Dyrektor MBP - komisaż wystawy - z upominkiemNa sali wystawowej Na sali wystawowej

Rozmowy o sztuceW zaułku sal wystawowych Autorzy prac

Z. Twardowski. WILKIZ. Twardowski. CHEŁMNOZ. Twardowski. W sadzie u schyłku lata

E. Woźny. Kuropatwy zimą   E. Woźny. Spłoszone kaczkiE. Woźny. Jenot

         

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wrz 24 2017

Przygotowania do wystawy w Węgrowie

Twardowski. Wilcza bandaHUBERTUS WĘGROWSKI to ogólnopolska impreza łowiecka z okazji naszego dorocznego święta. W porozumieniu z organizatorami i dyrektorką Miejskiej Biblioteki Publicznej w Węgrowie, wspólnie ze Zdzisławem Twardowskim postanowiliśmy zorganizować okolicznościową wystawę malarstwa zatytułowaną „PORTRETY ZWIERZĄT ŁOWNYCH”. To już czwarta wystawa z tego cyklu po Komorowie, Ostrowi Mazowieckiej i Krośnie, które odbyły się na przestrzeni kilku ostatnich lat. Jest to wystawa towarzysząca głównemu wydarzeniu, jakim jest „Hubertus”, ale trwać będzie do końca listopada. Wspólnie wystawimy 40 obrazów olejnych, przedstawiających zwierzęta łowne w ich naturalnym środowisku. Przygotowanie takiej liczby obrazów wymaga poświęcenia wieluset godzin i trwało kilka miesięcy, stąd mała aktywność na mojej stronie, o co szereg kolegów ma do mnie pretensje. Wystawa czynna będzie od 27 października w MBP w Węgrowie, Rynek Mariacki 11. Uczestników węgrowskiego „Hubertusa” oraz tych. którzy przejeżdżać będą przez to ładne mazowieckie miasto, serdecznie zapraszam.
Na zdjęciach część obrazów, które będą wystawione na tej wystawie.
Twardowski. LisTwardowski. Odyniec w zimowym lesieTwardowski. Sarni rudel
Woźny. Kaczki nad rozlewiskiemWoźny. Kuropatwy na skraju wsiWoźny. Wilki z ofiarą

Z. Twardowski. ŻubryZ. Twardowski. GluszecZ. Twardowski. Sarny
E. Woźny. RyśE. Woźny. ŻubryE. Woźny. Walka byków

 

Wrz 28 2014

Galeria obrazów uzupełniona

MBL_1501Zachęcam wszystkich, którzy łowiectwo traktują jako inspirację do artystycznych doznań i innego, subiektywnego  przeżywania sztuki do odwiedzenia mojej galerii, w której umieściłem niepublikowane dotąd zdjęcia obrazów, będących wynikiem moich artystycznych, amatorskich zmagań z malarstwem. Ogromna większość z nich znajduje się w prywatnych rękach, ale przez okres zimy powstaną zapewne nowe, które zamieszczać będę sukcesywnie, w miarę ich komponowania. Prezentowany obraz należy do tematu oklepanego malarsko i traktowany jest jak kicz, podobnie jak łabędzie na stawie. Ale ja uważam, że warto się z nim zmierzyć, ponieważ oprócz jeleni są tam również inne, niekiedy ciekawe kompozycje krajobrazu. Myślę, że koledzy myśliwi są podobnego zdania.

Paź 28 2013

Wernisaż w Ostrowi Mazowieckiej z okazji 90-lecia PZŁ

Autorzy obrazów: E. Woźny i Z. TwardowskiWernisaż Zdzisława Twardowskiego i Edwarda Woźnego był częścią obchodów 90-lecia PZŁ w Okręgu Ostrołęckim. Wystawę otwarto w Miejskim Domu Kultury w Ostrowi Mazowieckiej 23 października z udziałem burmistrza Ostrowi Mazowieckiej Władysława Krzyżanowskiego i łowczego okręgowego Jana Szpunara. Na otwarcie wystawy przybyli licznie zaproszeni goście, przedstawiciele miejscowych i okolicznych kół łowieckich, działacze kultury, kolekcjonerzy i znajomi tych, którzy wystawili swoje obrazy.
Zdzisław Twardowski to artysta-malarz o ugruntowanej pozycji w dziedzinie malarstwa na Podkarpaciu i poza jego granicami, szczególnie na Słowacji i Rumunii. Uczestnik wielu plenerów i autor licznych wystaw w kraju i zagranicą. W swoim dorobku artystycznym ma uznane pejzaże olejne, dzieła portretowe i liczne pastele, w których dominuje kameralne, nastrojowe ujęcie tematu. Jednym z ulubionych tematów jest architektura drewniana jako materialne świadectwo bytu naszych ojców, wkomponowana w otaczający ją świat przyrody. Zwierzęta w ich naturalnym środowisku są nowym doświadczeniem artystycznym, a realizacja tego tematu przysporzyła mu sporo satysfakcji.
Moje potykanie się ze sztalugą i pędzlem jest stosunkowo młode. Zacząłem malować osiem lat temu i daleko mi do porównywania się z mistrzem Twardowskim. Ale robię to  dla własnej satysfakcji po tym, jak postanowiłem zakończyć wszelkie działania zawodowe. Byłem przez 29 lat w wojsku, 11 lat nauczycielem w technikum geodezyjnym i 2,5 roku nauczycielem akademickim. Ponieważ łowiectwo jest jedną z kilku moich pasji, z niego czerpię inspirację do przedstawiania portretów zwierząt w ujęciu kameralnym. Pochłania mnie również architektura drewniana Podkarpacia, a szczególne drewniane obiekty cerkiewne, jako perełki w cywilizacyjnym dorobku naszych przodków.  Na wystawie zgromadzono 30 obrazów olejnych przedstawiających zwierzęta w ich naturalnym środowisku.
Było miło, ciepło i serdecznie. Po wernisażu burmistrz podjął gości obiadem, wzniesiono parę toastów za pomyślność PZŁ i wszystkich, którzy starają się przybliżać kulturę łowiecką szerszemu kręgowi jej odbiorców.
Wystawa potrwa do 14 listopada, a prace można nabywać w Miejskim Domu Kultury w Ostrowi Maz.
Otwarcie wystawy Grupka zaproszonych gości Burmistrz  Ostrowi Maz. i łowczy okręgowy
Jeden z wielkich kolekconerów i propagatorów kultury łowieckiej K. Mielnikiewicz W czasie obiadu

Paź 11 2013

Kilka ostatnich…

Podchód na wrzosowiskuDo otwarcia trzech wystaw dla uczczenia 90. rocznicy PZŁ i 60-cio lecia mojego pierwszego Koła Łowieckiego „JENOT” w Komorowie  pozostało niespełna dwa tygodnie. Kończymy z kolegą Zdzichem Twardowskim długą serię tematyczną obrazów o tematyce łowieckiej, która liczy 84 płótna i przedstawia zwierzęta w ich naturalnym środowisku. Praca była wyczerpująca i spowodowała u mnie spore zaniedbania w bywaniu na ambonowych „salonach”. Odpuszczę sobie malowanie w listopadzie i miesiącach zimowych i, mam nadzieję, odrobię zaległości. Dziś przedstawiam kilka ostatnich moich obrazów, które będą miały swoją premierę w Ostrowi Mazowieckiej, Komorowie i Krośnie

Lis na tropiePara bażantówLis pod ambonąSarny w trawachLis na polowaniuLis w zaroślachPortret jenotaLisi portret (szkic)

Wrz 05 2013

Nowe obrazy – już blisko finiszu

wo 115Zbliżamy się do końca wielomiesięcznej pracy nad wykonaniem zestawu obrazów o tematyce łowieckiej dla uczczenia 90-lecia PZŁ i 60-lecia mojego pierwszego koła („Jenot” Komorowo). Moja kolekcja liczy w tej chwili 36 obrazów, a Zdzich Twardowski dobija do czterdziestu. Na fotografiach, wykonanych w pracowni ich zdjęcia nie są zachwycające, ale dla potrzeb dokumentacji wystawy będą wykonane w warunkach studyjnych. Przypomnę, że wystawy będa otwarte niemal równocześnie w trzech miejscowościach: 23 października w MDK w Ostrowi Mazowieckiej (godz. 17.00), 26 października w Klubie Garnizonowym w Komorowie (17.00) i 30 października w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Krośnie (17.00).
Wszystkich kolegów myśliwych, chcących swoją obecnością zaszczycić wernisaż i uczcić w ten sposób Jubileusz 90-lecia Polskiego Związku Łowieckiego serdecznie zapraszamy.

   

Maj 31 2013

Raport z pracowni malarskiej

     PracowZdzisław Twardowskinia malarska Zdzisława Twardowskiego przy Pl. Św. Jana w Sanoku  zapełnia się obrazami o tematyce łowieckiej w tempie, gwarantującym wykonanie przez nas przewidzianej liczby obrazów dla trzech wystaw. Przypomnę, że 23 października w Ostrowi Mazowieckiej otwarta będzie wystawa, nad którą patronat sprawuje Zarząd Okręgowy PZŁ w Ostrołęce, wpisująca się w obchody 90-lecia Polskiego Związku Łowieckiego. Trzy dni później, 26 października, z okazji jubileuszu 60-lecia mojego pierwszego koła, komorowskiego „Jenota” otworzymy podobną wystawę w Klubie Garnizonowym. Aby rocznicowe uroczystości jubileuszu naszego Związku w moim obecnym okręgu wypadły róŚciana pierwszawnie godnie, w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Krośnie odbędzie się otwarcie wystawy malarstwa łowieckiego, połączona z wieczorem autorskim poety – myśliwego.
W tej chwili, w różnym stadium opracowania jest 34 obrazy Z. Twardowskiego i 24 moje, które tworzyć będą uzupełniające się kolekcje wystawowe. Część z nich została profesjonalnie sfotografowana dla potrzeb dokumentacyjnych i pod druk folderów oraz zaproszeń na wernisaże. Migawki z pracowni, wykonane aparatem telefonu komórkowego, a więc nie najlepszej jakości ilustrują dzisiejszy, roboczy raport. Niebawem, zdjęcia gotowych obrazów zamieszczone będą w odpowiedniej zakładce mojej strony.

Rykowisko IIDziki w bukowym lesieŁosie o poranku

Ściana drugaDzicze buchtowiskoTrzecia ściana

Gru 13 2012

Uczcić godnie jubileusz 90-lecia PZŁ

Obchody jubileuszu 90-lecia PZŁ przypadają  na jesień przyszłego roku. Każdy przygotowuje się do tych uroczystości na swój sposób. Myślę, że najbardziej godnymi akcentami tego święta powinny być prezentacje naszych pasji około łowieckich, takich jak kolekcjonerstwo, upowszechnianie twórczości o tematyce łowieckiej artystów różnych dziedzin sztuki, przemyślane tematycznie spotkania z młodzieżą i inne, bezkonfliktowe formy kontaktu ze społeczeństwem. Uważam, że tradycyjne wystawy, straszące wybielonymi kośćmi z ciemnymi oczodołami, spozierającymi ze ścian budzą grozę i niesmak wśród zwiedzających zamiast podziw i szacunek dla myśliwych. Sam czuję pewien dyskomfort, uczestnicząc w otwarciach takich wystaw, chociaż zdarza mi się to niezwykle rzadko. Bo tych, komu się dziś chce zorganizować taką wystawę jest coraz mniej. I chwała za to świętemu Hubertowi, bo taka wystawa nie jest najlepszą formą propagowania łowiectwa. Bo łowiectwo w swojej treści na odległym miejscu powinno mieć prezentację, bądź co bądź, krwawych efektów pewnego tylko fragmentu naszej działalności. Taka wystawa nie jest zatem wyjściem do społeczeństwa, które – korzystając z dobrodziejstw demokracji – poprzez niszowe jego organizacje obrzuca nas śmiało epitetami, przed którymi nie potrafimy się bronić. Zbieramy baty i lamentujemy, że my jesteśmy „cacy” a ci, co szczekają, są „be”! Ani my nie jesteśmy „cacy”, ani oni „be”! Rację ma felietonista Andrzej Brachmański, który w grudniowym numerze „Łowca” zadaje pytanie: czym jest kultura łowiecka? Bo sygnały i oprawa pokotu, pasowanie na myśliwego, wręczanie „złomu” to raczej obrzędowość, mniej czy bardziej bliska myśliwym, obca postronnemu obserwatorowi. A kultura, to pojęcie bardzo szerokie, które ma być narzędziem kontaktu ze społeczeństwem poprzez pokazywanie niezaprzeczalnego dorobku artystów i twórców z dawnych lat i nam współczesnych, działania propagujące kolekcjonerstwo, jako elementu zachowującego związane z łowiectwem dobra materialne dla przyszłych pokoleń. A ilu z nas zna kolekcjonerów, ogarniętych pasją gromadzenia i chronienia różnych przedmiotów związanych z łowiectwem? Z sanockich peryferiów nie widać ich zbyt wielu. Znałem wspaniałego Kazia Patałę i zaprzyjaźniłem się z nim w ostatnich latach jego życia. Zgromadził on i zachował szereg pamiątek z przedwojennych i długich powojennych lat lat swojego łowiectwa, medalowe trofea i wyróżnienia z światowych wystaw łowieckich. Do dziś, dzięki jego małżonce  Ludmile zachował się w niezmienionym wyglądzie jego pokój myśliwski, sąsiadujący z pokojem, w którym Pani Ludmiła zgromadziła pamiątki rodzinne i szereg własnoręcznie wykonanych arcydziełek sztuki rękodzielniczej z lat swojej młodości. Jest Adam Sikorski, członek koła „Bieszczady”, zbieracz i kolekcjoner, starający się opisać współczesną historię łowiectwa na Ziemi Sanockiej, lecz nie znajdując należytego wsparcia wśród tych, którzy takiego wsparcia powinni mu udzielić. W dalekiej Ostrowi Mazowieckiej energicznie działa Krzysztof Mielnikiewicz, jeden z wielkich kolekcjonerów i działaczy naszego związku. W moim pierwszym kole w Komorowie do dziś przyjaźnię się z Lechem Łukaszkiem, którego kolekcjonerstwo pochłonęło niemal całkowicie i zupełnie przyćmiło potrzebę uczestnictwa w krwawych procedurach polowania.
Dlatego też, uznając wysiłki zarówno znanych mi, jak i tych, których nie znam kolekcjonerów i „konserwatorów” kultury łowieckiej postanowiliśmy wspólnie z artystą malarzem Zdzisławem Twardowskim przygotować kolekcję własnych obrazów o tematyce łowieckiej i zaprezentować je  jesienią przyszłego roku na dwóch wystawach. Pierwszą okazją jest piękna rocznica 60-lecia Wojskowego Koła Łowieckiego „Jenot” w Komorowie, w którym rozpoczynałem swoją przygodę z łowiectwem. Wystawa będzie czynna w dniach obchodu Jubileuszu w miejscowym Klubie Garnizonowym, jako jeden z segmentów wielotematycznej wystawy kolekcjonerskiej. W tym samym czasie, w Miejskim Domu Kultury w Ostrowi Mazowieckiej otwarta będzie wystawa naszych obrazów oraz pochodzących ze zbiorów kol. Krzysztofa Mielnikiewicza, jako element obchodów 90-lecia PZŁ w Okręgu Ostrołęckim. Kilka z tych obrazów, które – być może znajdą się na wystawie – prezentuję w galerii poniżej.
   
   

Lis 09 2012

Nowe obrazy

Pogoda „w kratkę” powoduje, że coraz częściej nie chce się wychodzić z domu. Jest zatem okazja nadrobić zaległości w malowaniu. Powstały ostatnio dwa obrazy z serii „Ginące piękno Podkarpacia”, które zamieściłem w zakładce z obrazami. Powstają również cztery obrazy o tematyce myśliwskiej. Są to, póki co, szkice z tzw. podmalówką, czyli założonymi wstępnie kolorami, ale nie w wersji ostatecznej. Jak wygląda taki szkic, można zobaczyć na dołączonych do wpisu zdjęciach.  A na efekt  końcowy trzeba będzie poczekać dwa, trzy tygodnie.

                         

Kwi 16 2012

Obrazy łowieckie

Wśród kilku utrwalonych moich zainteresowań jest malarstwo. Maluję od siedmiu lat z różnym stopniem zaangażowania i różnym skutkiem. Od kilku lat uczestniczę w dorocznej wystawie „Bieszczadzkie zadumania”, którą w leskiej synagodze organizuje miejscowy Bieszczadzki Dom Kultury. W tym roku, zachęcony ubiegłorocznym zainteresowaniem moimi pracami o tematyce łowieckiej prezentować będę pięć nowych obrazów, które przedstawiam kolegom, interesującym się malarstwem sztalugowym. Tematyka łowiecka interesuje mnie coraz bardziej i chyba będzie to podstawowy kierunek moich działań z pędzlem i blejtramem. Wystawa czynna będzie od początku maja do końca października.
Zapraszam serdecznie!!