Archowum tagów: zwyżka

Wrz 24 2017

Nowa zwyżka

Zwyżka przed konserwacjąW ramach tegorocznych zadań gospodarczo-hodowlanych zbudowaliśmy wspólnie z Andrzejem zwyżkę drabinową zadaszoną, której konstrukcja jest chyba wszystkim znana, bo to nie pierwszy wpis na podobny temat. Zwyżka wygodna, pokryta trwałym materiałem, z podłogą, pozwala na wygodne zasiadki nawet przy trudnych warunkach pogodowych. Solidnie zakonserwowana przetrwa zapewne kilka lat, ponieważ do jej budowy użyto wkrętów samo nawiercających się, tzw. wkrętów torksowych. Można je odzyskać, jeśli zwyżka zakończy swój żywot, bo przecież nic nie trwa wiecznie. Są mosiądzowane i korozja ich się nie ima. Postawiono ją na rozległym zrębie, który pojawił się w dolince jednego z licznych potoków w naszym bieszczadzkim obwodzie.
Zwyżka po konserwacjiZwyżka w terenie 

Wrz 24 2017

Normalka…

    ...rozleciała się... Wielokrotnie pisałem o tym, jak zachowują się w czasie drewniane konstrukcje, które narażone są na działanie wilgoci. Jeśli ambonę, lub zwyżkę opanują krzaki, odcinające możliwość szybkiego przesychania żerdzi, po trzech latach będzie to, co stało się ze zwyżką, którą zbudowałem dla zaprzyjaźnionego koła,Zmieściła się na małą przyczepkę... przy moich „włościach” w Zasławiu. Ponieważ stała się bezużyteczna ponieważ nikt z niej, nie polował, postanowiłem przetransportować ją do mojego obwodu. Ale okazało się, że niewiele z niej pozostało, bo zgnilizna pospolita szybko sobie poradziła z tematem. Zwyżkę odchudziłem, załadowałem na przyczepkę i próbowałem nadsztukować spróchniałe elementy. Ale lepiej było zbudować nową, którą wspólnie z dwoma kolegami zmontowaliśmy w kilka godzin. Konserwacja wydłuża czas użytkowania takich konstrukcji, ale najważniejsza jest dbałość o to, aby były ustawione w miejscach przewiewnych i nie zatrzymujących wilgoć.     

 

Paź 16 2016

Nowa zwyżka przy „triangulu”

Załadunek zwyżki przy retortach Witka13 października nową, zbudowaną przez prezesa i zakonserwowaną zwyżkę załadowaliśmy w Werlasie przy retortach do wypału węgla drzewnego na przyczepkę i wywieźliśmy na półwysep Horodka Dolnego w sektorze 5, w bezpośrednie sąsiedztwo punktu triangulacyjnego i ustawiliśmy przy starej gruszy, pamiętającej zapewne czasy „Akcji Wisła”. Miejsce trudne, bo zakrzaczenia i dolne piętro lasu przesłaniają widoczność, ale jako miejsce do rozpoczęcia podchodu w czasie rykowiska – doskonałe. Nad sprawnym przebiegiem transportu i podnoszenia zwyżki czuwał prezes koła, a ekipę stanowiło dwóch Edków i Witek, który sprawnie przygotował miejsce posadowienia zwyżki. Niech służy wszystkim, a Święty Hubert niech nie skąpi okazji do łowieckich przygód podczas polowań z tej zwyżki.

Przygotowywanie pnia pod oparcie zwyżki zwyTrudny podjazd na miejsce posadowieniaPodczepianie lin i zabezpieczeń
Podnoszenie za pomocą bloczka Ostatnie prace wykończenioweGotowa do zasiadek

 

 

 

 

 

 

 

Wrz 20 2016

Nowa zwyżka na „szóstce”

O dwie nowe zwyżki wzbogaci się Horodek Górny, czyli sektor szósty w obwodzie bieszczadzkim. Jedna już jest ustawiona w miejscu, gdzie dawniej były pola uprawne, a dziś są to łąki, na które często wychodzi płowa. To udoskonalona wersja konstruowanych i budowanych przez Andrzeja – prezesa Koła zwyżek, zadaszona, z podłogą i wygodna do polowań, nawet po załamaniu się pogody podczas jego trwania. Ilustracja fotograficzna, przy odrobinie wyobraźni pozwala na to, aby spróbować powielić tę konstrukcję i wzbogacić swoje łowiska o podobne, wygodne stanowiska strzeleckie.

ZDJĘCIE 1 – „Szaber” na tartaku

"Szaber"-na-tartakuPrzy przecieraniu drewna na tartaku powstają odpady, które najczęściej wykorzystuje się jako drewno opałowe. Ale są wśród nich pełnowartościowe „kawałki”, z których powstać mogą szczeble drabinowe, podpórki, siedziska, oparcia, łaty zadaszenia itp. , które właściciel tartaku odda Wam za niewielką opłatą. Pozostałe elementy, tj. żerdzie (sześć – siedem sztuk) będziecie musieli kupić u leśniczego, pozyskać, zerwać z lasu i okorować, pozostawiając je jakiś czas na podkładkach do wyschnięcia. Do montażu najlepiej użyć wkrętów torxowych o różnej długości, które można odzyskać po zakończeniu żywota zwyżki, jako że nic nie trwa wiecznie. Ale konserwacja przepalonym olejem, zmieszanym pół na pół z ropą lub olejem napędowym przedłuży o kilka lat żywot tej konstrukcji.

ZDJĘCIE 2 – Drabina i wsporniki krzyżakowe

Drabina to najbardzDrabina i wsporniki krzyżakoweiej pracochłonna część konstrukcji. Szerokość u podstawy ok. 80cm, a u góry 10 – 20cm mniej. Rozstaw szczebli – 35cm, a ich liczba zależeć będzie od wysokości zwyżki. Ostatni, górny szczebel powinien być umiejscowiony poniżej końców wierzchołkowych żerdzi drabinowych o ok. 35cm, ponieważ tam umiejscowione zostaną wsporniki podłogi, tworzące kąt rozwarty z żerdziami drabinowymi, równy kątowi jej pochylenia. Tym samym podłoga, po postawieniu zwyżki powinna być pozioma. Krzyżujące się wsporniki (ok. 3,5m długości) biorą swój początek w połowie drabiny, łączone są odpowiedniej długości wkrętem, przy czym jeden ze wsporników należy podciosać w miejscu krzyżowania się dla uzyskania właściwej ich symetrii. Zasada umiejscawiania szczebli jest następująca: czym wyżej, tym szczebel powinien być solidniejszy (zdrowy, bezsęczny, bez spękań lub nadłamań), bo wiadomo, że upadek z wysokości bywa najczęściej bardzo bolesny.

ZDJĘCIE 3 – Podłoga

Podłoga Podłoga musi być wykonana ze zdrowych desek o grubości 5/4 cala, czyli 32mm i powinna tworzyć jednolitą płaszczyznę, na której spoczywać będą nasze nogi podczas zasiadki. Na końcówkach żerdzi drabinowych i wspornikach podłogi z jednego końca wykonujemy zacios i łączymy pod odpowiednim kątem z drabiną i wspornikami krzyżakowymi, przykręcając je od strony zewnętrznej. Wkręty, w odróżnieniu od gwoździ zdecydowanie lepiej łączą elementy drewniane, które przy starzeniu się konstrukcji nie skrzypią i nie obluzowują konstrukcji. A jeśli to jednak wystąpi, zawsze można je dokręcić wkrętarką akumulatorową. Dobijanie gwoździ poprawia łączenia tylko na jakiś, z reguły krótki okres, po czym żadne działania naprawcze nie przyniosą pożądanego efektu.

ZDJĘCIE 4 – Siedzisko, oparcie i zadaszenie 

Siedzisko, oparcie i zadaszenie Na wysokości trzeciego szczebla od góry montujemy dwa wsporniki przednie, które służą do przymocowania podpór siedziska i zadaszenia oraz innych elementów, takich jak podłokietniki i podpórka pod broń itd.. Do nich przykręcamy dwie podpory siedziska, dbając o to, aby przednia jego krawędź była na wysokości ok. 42-45cm. Drugi koniec podpór przykręcany jest do wsporników krzyżakowych, a kąt ich usytuowania powinien zapewnić lekkie pochylenie siedziska do tyłu, co zapewni wygodną pozycję siedzącą. Oparcie może tworzyć jedna szeroka deska, lub dwie węższe, mocowane do wspornika krzyżakowego na odpowiedniej wysokości nad siedziskiem. Końce wsporników służą do przymocowania łat pod deskowanie zadaszenia. Deski przykrywamy materiałem wodoodpornym, w tym przypadku jest to płótno obustronnie gumowane, które nie poddaje się dzięciołom, niszczącym inne, mniej trwałe poszycia, jak np. papę dachową, pod którą zimują muchy i inne owady, stanowiące przysmak tych skrzydlatych perełek naszych lasów.

ZDJĘCIE 5 – Konserwacja

Konserwacja zwyżki ropą naftowąKonserwację całej konstrukcji przeprowadzić należy wtedy, kiedy wszystkie elementy drewniane są suche. Wtedy środek konserwujący głębiej wchłaniany jest przez drewno, a zamknięte pory drewna nie przepuszczają wilgoci do wewnątrz. Konserwacja mokrego drewna powoduje jego zaparzanie się od wewnątrz co jest początkiem procesów gnilnych, trudno zauważalnych z zewnątrz.. Na Podkarpaciu popularnym środkiem konserwującym jest nasza, rodzima ropa naftowa, która zawiera bardzo dużo parafiny i to ona jest dobrym środkiem konserwującym. Ale nie musi to być ropa. Mogą to być ogólnie dostępne środki do konserwacji drewnianych konstrukcji, których wybór jest duży pod względem asortymentu i ceny. Zalecam stosowanie niedrogich środków, których cena wynosi ok. 20 złotych za 4-5 litrów. Wystarcza to na jednokrotne pomalowanie całej zwyżki. Konserwację należy powtórzyć po całkowitym wyschnięciu pierwszej warstwy środka konserwującego i tak przeprowadzona czynność zabezpieczy konstrukcję przed gniciem na dwa – trzy lata, po czym należy ją powtarzać periodycznie.

ZDJĘCIE 6 – Ustawienie zwyżki w terenie

Zwyżka w pełnej krasiePonieważ zwyżka, która po zakonserwowaniu służyć będzie myśliwym ładnych kilka lat, nie jest lekka, wymaga więc odpowiedniego przygotowania do ustawienia w terenie. Po wyborze miejsca należy przygotować pień drzewa, na którym wsparta będzie konstrukcja pozbawiając go gałęzi do wysokości dachu. Przy podnoszeniu bardzo przydatny jest bloczek (wielokrążek), który umiejscawiamy wyżej o ok. 1m od wysokości zwyżki Przeciągamy przezeń linę, podczepiamy zwyżkę i asekurując jej położenie względem pnia wciągamy ją samochodem terenowym lub ciągnikiem do momentu osiągnięcia pożądanego kąta nachylenia drabiny. Samo przymocowanie zwyżki zależy od warunków, jakie dyktuje pień drzewa, ale z tym każdy powinien sobie bez większych problemów poradzić.
Jest to solidna, bezpieczna konstrukcja, pozwalająca na kilkugodzinny relaks w kniei, bez obawy o możliwość nadwerężenia kręgosłupa podczas dłuższej zasiadki.
Zwyżkę tę zbudowaliśmy wspólnie z Andrzejem, drugą, oczekującą na konserwację i ustawienie w terenie zbudował Andrzej sam, bo to jest, jak się okazuje praca dla jednego, a najlepiej dla dwóch myśliwych.

Gru 10 2015

Przepis na lekką zwyżkę przenośną

Kup na składzie lub w tartaku dziesięć łat: Cztery 7x5cm i sześć 6x4cm, wszystkie długie na 5 metrów. Ułóż je w miejscu zacienionym i zadaszonym, na przekładkach i odczekaj dwa tygodnie, aż trochę przeschną  (zdj. 1). W dniu, w którym poczujesz nieodpartą chęć dokonania czegoś pożytecznego, a znajdziesz kolegę do pomocy, nie ociągaj się, lecz z dwóch łat grubszych zrób drabinę o rozstawie krawędzi skrajnych 60cm i wysokości 4 metry do najwyższego szczebla , będącego jednocześnie podporą przednią siedziska. Jest on przykręcony od spodu i ma długość 130 cm. Pozostałe szczeble o długości 70cm odmierzamy i mocujemy po drugiej stronie od góry, a ich rozstaw ustal na 35 cm. Do tak wykonanej drabiny przytwierdź dwa wsporniki tylnej podpory siedziska (również o dług. 130cm) i połącz wszystko wkrętami do drewna 90mm (zdj. 2). Jak wygląda taka konstrukcja, masz to wszystko na obrazku (zdj. 3). Wkrętów nie żałuj, bo to taniocha i dawaj po dwa wkręty na jedno mocowanie. Przymocuj do łat drabinowych pod siedziskiem dwie pozostałe grubsze łaty, skrzyżuj je tak, aby miejsce krzyżowania wypadło pośrodku rozstawu łat drabinowych, a końce były uniesione na wysokość około dwóch metrów (zdk. 4). Będą to podpory tylne drabiny. Do połączenia tych elementów użyj pręta gwintowanego (fi6), podkładek i nakrętek, wtedy z budżetu na tę inwestycję na pewno zaoszczędzisz na piwo, bo będzie taniej. Możesz unieść całą, jeszcze nie ukończoną konstrukcję do pionu, ustalić pochylenie drabiny, rozstaw ostateczny podpór i powiązać wszystkie elementy zastrzałami bacząc na to, aby dla nadania większej stabilności konstrukcji krzyżowały się przy łatach drabinowych (zdj. 5). Tak zwany wieniec dolny ustaw na wysokości ok. 70-80cm, a skośnie położony wieniec środkowy ustaw według własnego uznania. Do mocowania tych elementów używaj pręta fi6 lub fi8, bo śruby są droższe, a oblać wiechę czymś trzeba. Kiedy wszystko będzie dobrze trzymać się przysłowiowej kupy, wdrap się na górę i obij siedzisko i oparcie deskami (zdj. 6). Z prawej strony daj deski długie na 80cm, bo sztucer musi mieć bezpieczne i stabilne „legowisko”, a od strony lewej wykonaj półkę na lornetkę, albo inne szkło. Zakonserwuj całość środkiem do zabezpieczenia elementów zewnętrznych, wtedy zwyżka zgnije dopiero za lat dziesięć. Załaduj całość na wóz konny lub inny środek lokomocji (zdj. 7) i wywieź zwyżkę do łowiska, czyli tam, gdzie masz jakąś pilną sprawę do załatwienia. Jeżeli ci się coś przytrafi i złamiesz jedną z nóg podporowych, nie przejmuj się, bo to nie twoja noga. Wszystko można naprawić i będzie tak samo ładnie jak poprzednio (zdj. 8). Ustaw ją w miejscu, gdzie będzie się najlepiej komponować z otoczeniem bacząc na to, aby to ty, a nie dzik pierwszy cię zoczył (zdj. 9). Wtedy, jeśli dobrze przymierzysz, a broń masz sprawdzoną na strzelnicy, serce jak dzwon i nie masz jeszcze drżenia rąk po częstym „pozgonnym”, masz murowany sukces. Ściągaj skórę, pekluj i wędź, a za zaoszczędzone zaskórniaki kup „ŻUBRA” lub inną berbeluchę i pamiętaj, że przepis na sukces miał swój początek na mojej stronie internetowej.
A jeżeli będziesz miał dość widoków z tej zwyżki (zdj. 10), możesz zawsze przenieść ją w inne miejsce, tj. tam, gdzie masz podobną, pilną sprawę do załatwienia.
Wpis ten ( i zwyżkę również) dedykuję Kolegom z Koła Łowieckiego „KUROPATWA” w Żołyni, w dowód uznania ich pracy i osiągnięć na swoje siedemdziesięciolecie, które obchodzić będą w lipcu przyszłego roku.

  DARZ BÓR!!



Paź 28 2013

Nowe konstrukcje Andrzeja Biernata

Super zwyżka z podłogą Andrzej zawsze był i jest w mojej opinii najlepszym ze znanych mi myśliwych, którzy projektują i budują urządzenia łowieckie. Stale doskonali budowane konstrukcje dostosowując je do potrzeb danego miejsca. Do kilku modeli zwyżek drabinowych, opieranych o pień drzewa lub wolnostojących dodał w tym sezonie zwyżkę z podłogą, na której od czasu do czasu można „rozprostować kości” lub przymierzyć z pozycji stojącej. Zwyżka opiera się o dwa blisko rosnące drzewa stając się zdecydowanie stabilniejszą i, co równie ważne, nie wymaga przytwierdzania do pni drzew za pomocą gwoździ. Wystarczy mocny sznur lub linka, służąca jednocześnie jako zabezpieczenie przed przypadkowym powaleniem zwyżki.
Rozpowszechnienie uprawy kukurydzy i przemieszczające się z roku na rok ich położenie, a także dbałość o warunki bezpieczeństwa na polowaniu skłoniło Andrzeja do zaprojektowania i zbudowania przenośnej, ustawianej przy łanach kukurydzy ambonki tam, gdzie występują największe szkody. Łatwo też można przenieść ją w nowe, niezbyt odległe zagrożone szkodami miejsca . Po sezoSiedzisko dwuosobowenie wegetacyjnym ambonka taka może być przewieziona na linię, gdzie planuje się polowanie metodą szwedzką. Dla tych, którzy interesują się tego rodzaju konstrukcjami same zdjęcia są na tyle czytelne, że nie wymagają rysunków i dodatkowych wyjaśnień. Dodać jedynie trzeba, że ambonę tę zbudowano bez użycia chociażby jednego gwoździa. Wszelkie połączenia żerdzi i płyt obiciowych wykonano wkrętami różnej długości ( w tym śrubowymi) o łącznej wadze jednego kilograma. Ma to tę zaletę, że pojawiające się z czasem luzy łączeniowe można łatwo eliminować poprzez dokręcenie wkrętów i w zupełnie prosty sposób można wymienić uszkodzone elementy. Ambonę zbudował zgrany, trzyosobowy rodzinny zespół w składzie: Andrzej – ojciec, Tomek – syn i jego szwagier Mateusz w ciągu paru godzin jednego, pogodnego popołudnia.

Andrzej i Tomek przy najnowszej wersji ambonkiJeszcze tylko konserwacja...Ambonka gotowa

Sie 10 2012

Od projektu do realizacji – cz. II

Z powodu braku lepszego zajęcia zaproponowałem moim dobrym kolegom z sanockiego koła „Sęp” (z siedzibą w Niebieszczanach), że zbuduję im zwyżkę opieraną o drzewo, czyli taką, jakich kilkadziesiąt stoi, bądź stało w lasach, gdzie polowałem. Zwyżkę wykonałem na mojej działce w Sanoku według wcześniej sporządzonego projektu i pojechałem na spotkanie z kolegami, aby wybrać miejsce, a właściwie drzewo, o które miała być oparta. W terenie okazało się jednak, że takiego drzewa nie ma, bo ściana lasu okolona jest pasem krzewów i leszczyn i do starodrzewu jest dość daleko. Przeprojektowałem więc zwyżkę na wolnostojącą, dokonałem przeróbek i postawiliśmy ją bez problemów przy hektarowym łanie kukurydzy, do której zaczęły przychodzić dziki. Zwyżka ma szerokie siedzisko, z powodzeniem mieści dwie osoby, a jak to wszystko wygląda, popatrzcie na kilka zamieszczonych niżej zdjęć.

Lip 18 2012

Od projektu do realizacji

Są sytuacje, które wymagają aby blisko siebie zasiadło dwóch kolegów, lub „dewizowiec” i podprowadzający. Zaprojektowałem więc takową zwyżkę i na działce wykonałem ją z pomocą brata w ciągu jednego dnia z dość dużymi przerwami, bo lipiec zrasza często deszczami świętojańskimi i straszy burzami. Zwyżka jest segmentowana i bez problemu zmieści się na przyczepce transportowej. Zakonserwowane segmenty zawiozłem do łowiska i w uzgodnieniu z gospodarzem postanowiono ustawić ją w pobliżu Werlasu, w miejscu, gdzie kiedyś na starej czereśni była, ciesząca się „dużym wzięciem” stara zwyżka drabinowa. Ale nie wszystko w tym dniu ułożyło się właściwie. Podczas podnoszenia, na łączeniu dwóch segmentów drabiny nastąpiło jej złamanie i z wysokości kilku metrów siedzisko upadło na ziemię. Stało się jasne, że drabina wymaga przeróbki. Witek Wronowski dał materiał, a resztę wykonałem w rodzinnym składzie z dwoma synami, zmieniając nieco konstrukcję tak, aby stała się jeszcze bardziej bezpieczna. Zmieniliśmy też sposób podnoszenia, używając żeglarskiej szekli i liny, doczepionej do mojej „vitary”. Tym razem wszystko się udało i zakonserwowana zwyżka stanęła na nowym miejscu, przy wysokiej jodle, kilkanaście metrów od tej, którą ktoś zbudował wiele, wiele lat temu. Niech służy wszystkim i niech pada z niej rekordowy zwierz!! Darz Bór!!