«

»

Paź 19 2012

Gościnnie na Mazowszu

Końcówkę tegorocznych wakacji spędziłem na Mazowszu, w gościnie u kolegów z mojego pierwszego Koła Łowieckiego „Jenot” w Komorowie oraz warszawskiego Koła „LOT – HAZ”, dzierżawiącego dwa niewielkie obwody (3500 i 3700 ha) w okolicach Węgrowa, w Nadleśnictwie Miednik. Wyjazd ten zdecydowanie podreperował moje kiepskie samopoczucie i na nowo rozbudził pasję do polowań nocnych z zasiadki, na zwyżkach i ambonach. Pogoda była wspaniała, księżyc w pełni blasku, ciepłe noce i dobra, koleżeńska atmosfera, towarzysząca łowom i imprezom około łowieckim , w których uczestniczyłem z wiadomych względów jako abstynent, bo tygodniowemu pobytowi towarzyszyło sześć nocy na ambonach. W „Jenocie” zastałem mocno odmłodzony, energiczny Zarząd, który wie, na czym polega gospodarka łowiecka. Oprócz własnych, dużych, śródleśnych poletek łowieckich z uprawami topinamburu, kukurydzy i innych zbóż, wykupują od okolicznych rolników część upraw, przylegających do lasów w najbardziej newralgicznych miejscach i pozostawiają je dla zwierzyny do zimy. I ta współpraca rolników z myśliwymi daje konkretne, wymierne efekty w postaci mniejszych szkód w tych uprawach i bogactwa karmy w okresie późnojesiennym. Zamieszczone zdjęcia przedstawiają ciekawsze konstrukcje urządzeń łowieckich i stan największego, trzy hektarowego poletka w środku obwodu. Ambicją tego Zarządu jest doprowadzenie do zwiększenia liczebności przede wszystkim jelenia, którego stan powiększył się od zera do liczby, umożliwiającej istotne dla koła pozyskanie łowieckie. Narastającym problemem od paru lat jest gwałtowny wzrost powierzchni uprawy kukurydzy, którą obsiewane jest więcej niż 50% powierzchni okolicznych pół ornych jako pasza dla bydła mlecznego. Dziki zadomowiły się w tych uprawach do tego stopnia, że lasy praktycznie opustoszały i trudno spotkać czarnego zwierza oczekując go na ambonie w lesie, lub na jego obrzeżu. W przyszłym roku „Jenot” obchodzić będzie swoje 60-lecie, a do uroczystych obchodów swojego święta jego członkowie przygotowują się już dziś.
Koło „LOT –  HAZ” to koło lotników, w którym panują iście przyjacielskie relacje. Nikt nikomu niczego nie zazdrości i nie skąpi polowań dla myśliwych z innych kół. Z tych dwóch, niewielkich obwodów pozyskują corocznie około 100 dzików, ponad 30 kozłów, do 40 kóz i trochę zwierzyny drobnej. Jest zając i ptactwo. Są również jelenie; grube, medalowe sztuki i największa we  wschodniej części Mazowsza populacja łosia. Przy każdej z ambon, ustawianych przy leśnych drogach lub na ich krzyżówkach są założone długie na około 100 metrów nęciska, na których na każdym z nich dwa razy w tygodniu rozsiewa się maszynowo i przykrywa kilkanaście kilogramów kukurydzy. Dwa takie buchtowiska, zlokalizowane przy jednej ambonie sfotografowałem aparatem telefonu w czasie zapadającego zmroku, więc nie są najlepszej jakości.
Dziękuję Kolegom obydwu kół, za wytworzoną wspaniałą,  koleżeńską atmosferę, w której czułem się tak, jakbym nigdy  stamtąd nie wyjeżdżał, chociaż od mojego wyjazdu z Komorowa upłynęło już 24 lata. Powodzenia Koledzy w realizacji waszych zamierzeń. Do zobaczenia w przyszłym roku.
http://wilczeecha.net.pl/wp-admin/post.php?post=1339&action=edit#

                               

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *