«

»

Maj 28 2011

Będzie nowa ambona (cz. IV)

Dwa kolejne dni pracy (piątek i sobota) tylko trochę przybliżyły nas do zakończenia budowy. Nawalał agregat prądotwórczy i wszystkie niemal cięcia płyt i innych detali trzeba było wykonywać ręcznie. A sprzętowo nie byliśmy do tego dobrze przygotowani. Wykańczanie wnętrza, ocieplanie wełną mineralną, uszczelnianie połączeń płyt i wykonywanie dziesiątków różnych operacji spowolniło prace tak, że znowu nie osiągnęliśmy zamierzonego celu. Nie dotarły na miejsce materiały na drabinę i część zastrzałów; kolega Grzegorz wyjechał do Kielc i zabrakło samochodu z wyciągarką, aby pochylić czatownię ambony i związać ją z podstawą. Ale może to i dobrze, bo to, co miało być zrobione na wysokości drugiego piętra, zrobiliśmy na parterze. Wykonaliśmy podporę pod przednią ścianę i, w zasadzie jesteśmy gotowi do najefektowniejszej, a zarazem najtrudniejszej operacji łączenia słupów i podniesienia całej konstrukcji. To się wszystko uda, ale dopiero pod koniec przyszłego tygodnia. Na zdjęciu: ambona po końcowym malowaniu, z listwami narożnymi i innymi elementami wykończeniowymi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *